Radio Białystok | Wiadomości | Wiadomości - Harcerze przekazali mieszkańcom Białegostoku Betlejemskie Światło Pokoju [zdjęcia]
To od lat przedświąteczna tradycja, która łączy mieszkańców Białegostoku. Podlascy harcerze przekazali białostoczanom Betlejemskie Światło Pokoju.
Na placu przed Pałacem Branickich tradycyjnie od ognia z Betlejem harcerze rozpalili ognisko. Było wspólne śpiewanie kolęd, a później każdy mieszkaniec mógł zapalić świecę by Światło Pokoju zagościło na jego wigilijnym stole.
Wydarzenie zgromadziło wiele osób - wśród nich byli także politycy i samorządowcy.
Święta Bożego Narodzenia to najpiękniejsze w polskiej tradycji święta. Mam nadzieję, że to będzie czas, w którym będziemy szukali wszystkiego co nas łączy, a odrzucali to, co nas dzieli - mówił podczas spotkania wojewoda podlaski Jacek Brzozowski.
W wydarzeniu wzięli udział także wicemarszałek Senatu Maciej Żywno i poseł Krzysztof Truskolaski.
To obrzędowe ognisko ma tę moc, że zbliża do siebie harcerzy, ludzi i powoduje, że mamy takie pozytywne emocje, które nas łączą. To ognisko jest również magiczne, bo jest rozpalone od ognia z Betlejem. To światło powinno ocieplić nasze domy, ocieplić nasze relacje - mówił Maciej Żywno.
Wszyscy musimy walczyć o to, by na świecie zapanował pokój. I Betlejemskie Światło Pokoju ten pokój w sobie niesie - mówił poseł Krzysztof Truskolaski.
Ogień ten symbolizuje m.in. jasność, ciepło, ale też bliskość. I tej bliskości, tego ciepła chciałbym życzyć wszystkim państwu - mówił zastępca prezydenta Białegostoku Rafał Rudnicki.
Do mieszkańców zwrócił się także metropolita białostocki.
Życzmy sobie wzajemnie, abyśmy w sobie pielęgnowali dobro. Bo jeśli my będziemy od środka, od serca dobrzy, to będziemy widzieć dobro w drugim człowieku - mówił metropolita białostocki arcybiskup Józef Guzdek.
Idea Betlejemskiego Światła Pokoju narodziła się w Austrii w 1986 r. - wtedy światło przywieziono z Groty Narodzenia Pańskiego w Betlejem dla tamtejszych niewidomych dzieci. Polscy harcerze światło odbierają od 1991 r. od słowackich kolegów, a następnie przekazują je do sąsiednich krajów.
| red: pp